| Ogłoszenie z dnia 21-05-1997 |
Pawel Najdecki |
|
Re: Twoj wlasny biznes - |
|
Opis stanowiska:On 20 May 1997, Tomasz Preisler wrote: > > > A Co , Eli , probowales tego ze tak autorytatywnie twierdzisz ze to > badziewie ?? > Jezeli TAK to mozesz tak pisac, ale jezeli nie byles nigdy w tego typu > biznesie (czy tez "robieniem ludziom wody z mozgu i innym tego typu zawracaniem > glowy ? ") to moze bys przynajmniej sprobowal dowiedziec sie jak i jakie sie tu > zarabia pieniadze ?? > Zapewniam Cie ze nikt nikogo do niczego nie zmusza, A JUZ NA PEWNI NIE CHODZI > TU O BIEGANIE Z PLECAKIEM PELNYM TOWARU PO DOMACH I BLAGANIE " Kochani jestem > dystrybutorem Amway, kupcie prosze ode mnie kilo proszku i kwintal odzywki do wlosow > No chyba ze chcesz biegac : tego nikt nie moze ci zabronic to jest tylko TWOJ biznes i > tylko TY mozesz go prowadzic, a sposob w jaki to robisz ??? > AMWAY tylko dostarcza produkty, rynek tworzysz TY kupujac lub sprzedajac. > > Czolko > > TomCaT > TomCat jak o tym tak zdecydowanie pisze to znaczy ze wiem o co chodzi. Facet, bylem na kilkunastu spotkaniach tego typu "tworzacych rynek" tylko po to zeby stwierdzic jak bardzo szablonowe i schematyczne jest ich podejscie do rzeczy. Najpierw roztaczaja wizje smutnego zycia za skromna pensyjke (ew. pytaja o Twoje przyszlosciowe marzenia) a potem dla kontrastu - cudowna, rozowiutka egzystencje za "emeryturke w wieku lat 25" ( to bylo najczestsze okreslenie) zdobyta cudzym kosztem. Jak tylko podejmowalem dyskusje na ten temat to ci ludzie gubili sie, zmieniali tor rozmowy, ewentualnie rzucali szablonowymi (powtarzam) haslami (to chyba z ksiazki Fishera, tego goscia "diamencika", nie myle sie ? hehehe, zalosne...) I o co tu chodzi ? Jak zwykle o to by zrobic kogos w balona i zarobic na tym. Wiadomo ze zarobi tylko ten co jest na gorze - ci na dole w hierarchi tego jak to nazwales RYNKU sa skazani na kupowanie BEZNADZIEJNYCH, LAMERSKICH chemikaliow i innych dupereli. Ten RYNEK funkcjonowalby rownie dobrze na kupe g... . Dziecko sasiada porzygalo sie po myciu zebow ta cudowna pasta z Amway'a. I nie mysl sobie ze nie znam tego zagadnienia blizej - kilka osob z mojej rodziny bawilo sie w to przez jakis czas - potem stwierdzili ze robienie innych w bambuko pozostawia jednak jakis niesmak. Caly ten zasr.. RYNEK, oparty na jednej ksiazce, kasecie o "pozytywnym mysleniu" i pier... glupot na spotkaniach przypomina mi niegdysiejsze zabawy w listy - na pierwszy adres wyslij pocztowke, sam sie dopisz na koniec i rozeslij to do 5 osob. Pozdrowionka Eli Eli@irc.pl |
|




